W dniach 1.02-26.02.2016r. odbyłem staż w Hiszpanii. Moim miejscem praktyk był dział księgowy hostelu B&B Hi! Valencia. Pracę zaczynałem o 11:00, natomiast kończyłem o 16:00. W razie potrzeby prosiłem opiekuna o wcześniejsze wyjście i odrabiałem stracony czas następnego dnia, więc nie było źle. Dogadywałem się z opiekunami w głównej mierze po angielsku, ale zadania i programy komputerowe wymagały ode mnie podstawowej znajomości hiszpańskiego. Byli bardzo cierpliwi i wyrozumiali oraz starali się przekazać mi jak najwięcej informacji. Po pracy wracaliśmy do mieszkań, żeby odpocząć. Zakwaterowanie spełniało wszystkie wymogi, mieszkania były przestronne oraz kompletnie urządzone.
W weekendy, gdy nie pracowaliśmy, braliśmy udział w zajęciach kulturowych np. kurs tańca flamenco, kurs gotowania paelli, lekcje hiszpańskiego czy zwiedzanie atrakcji Walencji. Warto dodać, że ludzie w Walencji są bardzo życzliwi i pomocni. W pierwszym tygodniu trudno nam było się odnaleźć w zupełnie obcym miejscu, ale napotkani przechodnie z uśmiechem służyli pomocą. Już po tygodniu każdy czuł się w Walencji jak u siebie w domu. Podczas pobytu dostawaliśmy kieszonkowe, choć nie było nam aż tak bardzo potrzebne, gdyż wyżywienie było zapewnione z projektowych pieniędzy. Czy polecam wziąć udział w zagranicznych praktykach? Jeśli macie taką szansę, nie wahajcie się ani chwili. Zawiązałem wiele ciekawych znajomości, poznałem obcą kulturę, nauczyłem się odpowiedzialności i pewności siebie. Bez wątpienia, będę pamiętał ten wyjazd do końca życia.

 Łukasz Jachacy 

Tu jesteśmy