Alicja Pyra, technik hotelarstwa w Zespole Szkół im. Piotra Wysockiego

Czas od 08.06.2015 do 03.07.2015 bez wątpienia zostanie przeze mnie zapamiętany jako jeden z najciekawszych okresów życia. Bowiem w tym terminie, wraz z grupą uczniów mojej szkoły miałam okazje barć udział w projekcie "Praktyki w Hiszpanii - pierwszy krok do europejskiej kariery zawodowej". Podczas tego miesiąca odbyłam staż w jednym z ekskluzywnych Hiszpańskich Hoteli - Hotelu Silken Puerta Valencia. Pomimo towarzyszących mi na początku obaw, praca we wcześniej wymienionym obiekcie okazała się być czymś niesamowitym. Miałam możliwość nauczenia się wielu przydatnych rzeczy takich jak m.in. przygotowywanie stołów do eleganckich posiłków, obsługa gości na sali oraz przy barze, a nawet przygotowywanie różnego rodzaju kaw. Pracy towarzyszyła przyjemna atmosfera, którą zapewniał uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony do praktykantów personel. Hiszpanie sprawili, że moje początkowe obawy zniknęły już po pierwszym dniu pracy. Każdy z pracowników, pomimo bariery językowej służył pomocą i robił wszystko, abym czuła się jak najlepiej. Ludzi, których tam poznałam można nazwać nie tylko profesjonalistami, ale także świetnymi nauczycielami, ponieważ mimo trudu w porozumieniu się, byli oni w stanie nauczyć mnie mnóstwa rzeczy.

Najprzyjemniej wspominam pracę w restauracji, gdzie pomagałam przy przygotowywaniu sali do różnych posiłków. Do moich obowiązków należało m.in.. uzupełnianie bufetu, nakrywanie do stołów, sprzątanie stolików. Ciekawym przeżyciem była również praca w "kafeterii", gdzie miałam największą styczność z hotelowymi gośćmi. Moja przełożona - Pani Joanna, nauczyła mnie serwowania wina ,przygotowywania różnego rodzaju kaw, oraz obsługi klientów. Najmniej czasu, bo zaledwie parę dni spędziłam w dziale housekeepingu. Moimi zadaniami było sprzątnie korytarzy, pomoc w roznoszeniu pościeli oraz pomoc przy sprzątaniu hotelowych pokoi. Mimo, że nie była to najprzyjemniejsza praca, miała ona swoje plusy, mogłam m.in.. zobaczyć jak wyglądają luksusowe apartamenty.

Nie można oczywiście zapomnieć o czasie wolnym, który również pamiętam jako bardzo pozytywny. Po zakończeniu zmiany, mogłam zwiedzać miasto, chodzić na zakupy, próbować regionalnych potraw w tamtejszych restauracjach czy po postu wypoczywać w komfortowym apartamencie, który przez miesiąc służył mi oraz znajomym jako miejsce zamieszkania. Weekendy spędzaliśmy całą grupą. Nasze opiekunki, Pani Oksana i pani Karolina zapewniły nam mnóstwo atrakcji. Zwiedziliśmy takie miejsca jak m.in.. słynne miasto sztuki i nauki, oceanarium, Biopark czy zabytkowe miejsca Walencji . Udało nam się również wybrać na plażę, co dla mnie, jako miłośniczki wody, było świetnym przeżyciem. Wysoka temperatura i piękna pogoda towarzyszące wycieczkom wprawiały wszystkich w pozytywny nastrój. Podczas pobytu odwiedziliśmy mnóstwo miejscowych restauracji, w których zdarzało nam się siedzieć do wieczora, delektując się hiszpańskimi przysmakami.

Wyjazd do Walencji był według mnie świetną przygodą, ale także lekcją prawdziwego życia. Był to krok, wprowadzający w dorosłość i samodzielność. Ludzi których poznałam, oraz miejsca, które zobaczyłam zawsze będę wspominać z uśmiechem na twarzy. Zdecydowanie nie żałuję wyjazdu, a gdybym miała okazje przeżyć to jeszcze raz - bez wątpienia bym się zgodziła.

 

  

 

Tu jesteśmy